Litewska droga do niepodległości

Idea niepodległości funkcjonowała w świadomości narodu litewskiego od połowy XIX wieku. Próbowano ją urzeczywistnić wspólnie z Polakami podczas powstania styczniowego lat 1863-1864, lecz po jego klęsce drogi obydwu narodów rozeszły się. Rosjanie stosując imperialną zasadę devide et impera, poróżnili obydwa narody. Do dziś funkcjonuje przekonanie, że to unia polsko-litewska i będąca jej odbiciem źle rządzona przez Polaków Rzeczypospolita doprowadziły naród litewski do utraty niepodległości. XIX – wieczny litewski ruch niepodległościowy szedł więc własną – antyrosyjską i antypolską drogą. Wielka Wojna czyli wymarzona wojna narodów oraz oparta o pierwiastek etniczny wersalska koncepcja nowego podziału Europy doprowadziły do niepodległości Litwy. Nie zaspokojone jednak zostały oczekiwania wszystkich mieszkańców tego powodu, bowiem w znacznym stopniu spolszczone, niejednorodne etnicznie regiony polsko-litewsko-białoruskie czyli Wileńszczyzna i Brasławszczyzna przypadły Polsce, którą potraktowano jako wroga. Wrogów zresztą było więcej, w zasadzie były nimi wszystkie mniejszości narodowe, co znalazło swój wyraz w eksterminacji tych mniejszości, dokonywanej przez litewskie siły policyjne i paramilitarne pod nadzorem i z inspiracji niemieckiego okupanta w latach 1941-1944. Eksterminacyjny charakter wobec mniejszości narodowych miały też działania funkcjonującej do 1952 roku partyzantki litewskiej. Atakowała ona nawet rosyjskich staroobrzędowców, którzy pod niemieckim przymusem przesiedlili się w 1940 roku z Suwalszczyzny na Litwę. Traktowano ich bowiem jako kolonizatorów.

Społeczeństwo komunistycznego para-państwa czyli Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej podzieliło się jeśli idzie o ideę niepodległości. Przeciwnikami byli ci, co przylgnęli do narzuconej przez Rosjan władzy radzieckiej i tworzyli ją na Litwie, a także ci, którzy w wyniku różnego typu nacisków i indoktrynacji dali się zsowietyzować. Ważnym instrumentem sowietyzacji było odebranie własności prywatnej, przede wszystkim ziemi, jako że Litwa to w głównej mierze kraj rolniczy. Homo sovieticus, którego reprezentanci do dziś funkcjonują na Litwie, to osobnik, który tęskni do internacjonalistycznego Związku Radzieckiego, jego przestrzeni, po której bez większych przeszkód musiał się poruszać (cały czas wspomina się o wczasach nad ciepłym Morzem Czarnym, w tym na Krymie) oraz oczekuje na rozwiązania, nawet swoich „spraw”, z zewnątrz bez podjęcia własnej inicjatywy. Jest też zateizowany i zmaterializowany. Światopogląd taki wzmacnia naszły po 1990 roku konsumeryzm globalistyczny, który niemal do zera redukuje pierwiastek duchowy człowieka.

Niepodległości Litwy obawiały się mniejszości narodowe, w tym polska, która w okresie międzywojennym i trzech okupacji w czasie II wojny światowej doświadczyły brutalnego nacjonalizmu litewskiego. Wielonarodowy Związek Radziecki, zwalczający wszelkie nacjonalizmy, lecz tolerujący do pewnego stopnia odrębności i kultury narodowe, stanowił tarczę przed atakami na tym polu. Oprócz mniejszości zasiedziałych, które wiadomości o brutalnym nacjonalizmie litewskim przekazywały z pokolenia na pokolenie, były mniejszości przybyłe po 1940 roku w ramach ruchów migracyjnych w ramach ZSRR. Republiki bałtyjskie (Estonia, Litwa, Łotwa) z uwagi na wyższy stopień cywilizacyjny, w tym urbanistyczny i industrializacyjny oraz codzienną kulturę typu zachodnioeuropejskiego, stanowiły pożądany cel migracji. O krajach bałtyjskach mówiło się jak za czasów carskich: „U nas, ale za granicą” i nie tylko chętnie je się odwiedzało ale do nich przemieszczało się, o ile to było możliwe, gdyż w ZSRR migracja wewnętrzna była kontrolowana i ograniczona. Niemniej na Litwę w czasie radzieckim przeprowadziło się wielu mieszkańców Białorusi i Ukrainy, w tym tamtejsi Polacy. Ten, na swój sposób zsowietyzowany segment mniejszości narodowych również obawiał się niepodległości. 

Może nie tyle ruch ku niepodległości co odrębności w stosunku do reszty ZSRR panował w kręgach litewsko-socjalistycznej władzy, która starała się eliminować różne absurdy komunistycznego unionizmu, dbając o litewską kulturę, w tym także o przestrzeń kulturową, dowodem czego może być zachowanie historycznych kształtów starówek w większości litewskich miast, z Wilnem i Kownem na czele. Także architektura mieszkaniowa uniformizmu socjalistycznego (bloki) była na Litwie staranniejsza, mniej kołchozowa niż w innych częściach ZSRR łącznie z Łotwą i Estonią. Charakterystyczna dla Litwinów kultura wizualna nie została więc całkowicie zaprzepaszczona w czasach radzieckich. 

Litewskość rozumiana jako odrębność a nawet jako „lepszość”, stała się podstawą zorganizowanych ruchów emancypacyjnych w drugiej połowie lat osiemdziesiątych XX wieku. Wzorem dla nich była polska „Solidarność”, odradzająca się po stanie wojennym i szczególnych regulacjach prawnych. Usytuowanie w obrębie ZSRR spowodowało, że ruchy te nie były tak jak „Solidarność” samodzielne, lecz wyrosły z dokonujących się w ZSRR procesów przebudowy (pieriestrojki), w tym częściowego wprowadzenia wolności obywatelskich z wolnością słowa na czele (głasnost’). Litwini – podkreślając swą odrębność – powołali Litewski Ruch na Rzecz Przebudowy Sajūdis, który dążył do realizacji własnej formy pierestrojki.

 Z racji tego, że nie idea niepodległości tylko odrębności, czyli litewskich reform była główną ideą Sajūdisu, a więc nie była to wizja rewolucyjnego przewrotu, którego tłamszony przez komunistów naród litewski i inne narody ZSRR obawiały się, ruch ten znalazł szerokie poparcie. Nie było też przedstawicieli partyzantki bądź ich potomków litewskiej, którzy mając poglądy bardziej radykalne utworzyli antykomunistyczną i antyradziecką Ligę Wolności konkurującą z  Sajūdisem. Lęk przed represjami – a dysydenci niepodległościowi byli sądzeni i skazywani – ograniczał jednak poparcie dla Ligi. Tajne służby tworzyły dla nich teczki przeciwników systemu, kontrolowały ich  i represjonowały.

Sajūdis rozprzestrzeniając się bardzo szybko, zaczął upowszechniać idee wolności obywatelskich, samostanowienia, także narodowego, co – o dziwo – gwarantowała konstytucja ZSRR, na którą wciąż się powoływał.  Sajūdis stał się dla pragmatycznych, odrębnościowych litewskich komunistów łakomym kąskiem w realizacji ich reform, które oczywiście związane były z różnymi operacjami na rzecz utrzymania przez nich władzy. Sajūdis nie zgodził się jednak na wspólne działanie, tym bardziej, że po nawiązaniu kontaktu z dysydentami z Estonii i Łotwy przystąpił do negocjowania a potem żądania usunięcia skutków paktu Ribbentrop-Mołotow z 1939  roku, który to pakt oddawał Litwę i Inflanty w ręce Związku Radzieckiego. Wielką manifestacją na rzecz rewizji tego paktu stał się, utworzony 23 sierpnia 1989 roku „Bałtyjski łańcuch” , który na 800- kilometrowym odcinku Wilno-Tallinn (Rewel) splatało blisko dwa miliony ludzi trzymających się za ręce. To ujrzenie siebie w takiej masie wyzwoliło odwagę co można porównać do podobnego procesu podczas pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1978 roku.

           Skupiając uwagę służb specjalnych, niepodległościowa Liga Wolności stała się dla Sajūdisu odgromnikiem. Wywierano więc na niego jedynie presję i zachęcano do współpracy z reformatorskim skrzydłem Litewskiej Partii Komunistycznej. Idee emancypacyjne i dotyczące wolności wewnętrznej w formie konkretnych dezyderatów zostały skierowane do Rady Najwyższej LSRR, która pod wpływem tej presji wykreśliła z dokumentów republikańskich zapis  o przewodniej roli partii komunistycznej, wprowadziła swobodę działalności politycznej, przyznała pierwszeństwo prawom republiki przed prawami związkowymi, stwierdziła nieważność deklaracji Sejmu Ludowego z 21 lipca 1940 roku o powstaniu Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Droga do ogłoszenia niepodległości została w ten sposób otwarta, co wywołało reakcję tej części polityków i społeczeństwa, która chciała zachować związkowe staus quo, choć zreformowane.  Tak narodził się ruch Jedinstwo, który popierały mniejszości narodowe, w tym polska. Uważano, że  zreformowany, demokratyczny Związek Radziecki jest jedyną realną szansą dla Litwy, szczególnie w sferze gospodarki.

W wyborach do Rady Najwyższej ZSRR Sajūdis, który cały czas opowiadał się za litewskimi odrębnymi, głębokimi reformami, nie eksponując zbytnio idei niepodległości, zdobył większość. Jego przewodniczący Vytautas Landsbergis  został przewodniczącym Rady.

11 marca1990 roku po głosowaniu nad decyzja o niepodległości, w którym frakcja polska wstrzymała się od głosu, V. Landsbergis stwierdził: „Decyzją Rady Najwyższej państwa litewskiego ogłasza się”. Tego samego dnia przyjęto konstytucję Republiki Litewskiej. Było to pierwsze ogłoszenie niepodległości przez republikę radziecką. Decyzja ta była szokiem na forum międzynarodowym, na którym miano,  ograniczone bo ograniczane ale jednak zaufanie, do reform Michaiła Gorbaczowa, który obiecywał takie zmiany w konstytucji ZSRR, że poszczególne republiki zyskają znaczną niezależność. Świat obawiał się destabilizacji. W Polsce niepodległość Litwy przyjęto z mieszanymi uczuciami, głównie z uwagi na troskę o losy  polskiej mniejszości. Niechętny, być może nawet pozostając pod wpływem KGB, był Lech Wałęsa. Władze radzieckie odpowiedziały blokadą gospodarczą Litwy i w styczniu 1991 roku wysłały wojskową ekspedycję karną, która w celu przejęcia władzy opanowała stację telewizyjną w Wilnie. Społeczeństwo przepuściło szturm, podczas którego zginęło 13 cywilów. Tłum zbudował barykady przed gmachem Rady Najwyższej, która ostatecznie nie uległa moskiewskim naciskom, aby odwołać restytucję państwa. Opinia międzynarodowa ostatecznie opowiedziała się po stronie Litwy. 17 września 1991 roku, w rocznicę paktu Ribbentrop-Mołotow, Republika Litewska została przyjęta do ONZ.

W 1992 roku odbyły się wybory do Sejmu, w których przewagę zdobyła Komunistyczna Partia Litwy z Algirdas Mykolas Brazauskasem na czele. Reprezentował on tę frakcję partii, która w czasach radzieckich wyraźnie akcentowała odrębność Litwy, a potem- pod wpływem wyraźnej woli narodu – zaakceptowała niepodległość państwa. Społeczeństwo uznało, że komuniści – działając dotychczas w administracji republikańskiej, są bardziej kompetentni niż – często ekstrawaganccy – nowi działacze  Sajūdisu, tym bardziej, że przekształcenia własnościowe pogłębiały kryzys gospodarczy. Sajūdis, chcąc uczestniczyć w demokratycznej a nie – jak dotąd – rewolucyjnej grze politycznej, przekształcił się – po połączeniu z chrześcijańską demokracją – w partię o nazwie Związek Ojczyzny. Druga niepodległość – jak na Infalntach określa się wyzwalanie się państw w 1990 roku – stała się faktem.

Stefan Pastuszewski

 

 

 

 

Scroll to top
Używamy plików cookie do personalizowania treści i reklam, udostępniania funkcji mediów społecznościowych i analizowania naszego ruchu. Udostępniamy również informacje o korzystaniu z naszej witryny naszym partnerom w zakresie mediów społecznościowych, reklam i analiz. View more
Akceptuję